13 grudnia 1575 r. Ostatnia Jagiellonka

W Warszawie Anna, ostatnia z rodu Jagiellonów, została obwołana królem Polski i wielką księżną litewską. Stronnictwo szlacheckie przeznaczyło jej na męża Stefana Batorego, księcia Siedmiogrodu. Osiągnęła cel marzeń, poczuła na ręce węzeł stuły, a ciężar korony na skroniach - pisał Paweł Jasienica. Bo choć po wygaśnięciu linii męskiej Jagiellonów (śmierć Zygmunta Augusta) szlachta zobowiązała w 1574 r. przyszłego elekta do poślubienia Anny, Henryk Walezy obietnicy nie dotrzymał. Po jego ucieczce nastało bezkrólewie, a elekcja wyniosła do władzy Annę i Batorego. To nie był udany związek. Po śmierci męża Anna przeprowadziła elekcję swego siostrzeńca Zygmunta III Wazy.

13 grudnia 1793 r. Rzeź w Le Mans

Podczas powstania rojalistycznego w Wandei wojska republiki wymordowały ok. 15 tys. rebeliantów broniących się w mieście Le Mans. Powstanie wybuchło w marcu, gdy Zgromadzenie Narodowe uchwaliło pobór 300 tys. mężczyzn do armii walczącej z koalicją antyfrancuską. Ponad połowa wcielonych pochodziła z Wandei i okolic, a na wojnę mieli iść przed wiosennymi pracami polowymi. W położonym na zachodzie kraju regionie niezadowolenie narastało od dawna, prości chłopi nie rozumieli represji, które spadły na Kościół ze strony rewolucji. Powstanie od początku było krwawe, a w Le Mans wśród ofiar znaleźli się głównie chłopi, którzy spontanicznie przyłączyli się do rebelii.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej