1 grudnia 1469 r. Hołd Wielkiego Mistrza

Heinrich Reuss von Plauen jako pierwszy w historii wielki mistrz zakonu krzyżackiego złożył hołd lenny polskiemu władcy - stało się to na sejmie w Piotrkowie. Był to efekt przegranej przez zakon wojny trzynastoletniej. Von Plauena można nazwać pechowcem: wojnę tę wprawdzie zaczął udanie, dowodząc częścią wojsk krzyżackich w wygranej bitwie pod Chojnicami, ale stracił w niej oko. Później po śmierci wielkiego mistrza Ludwiga von Erlichshausena zwlekał z przyjęciem po nim urzędu, żeby nie składać hołdu Kazimierzowi Jagiellończykowi, ale król go do tego zmusił. W drodze powrotnej z Piotrkowa von Plauen dostał ataku apopleksji i 2 stycznia 1470 r. zmarł w Morągu.

1 grudnia 1825 r. Śmierć Aleksandra I

W Taganrogu nad Morzem Azowskim zmarł car Rosji Aleksander I. Cesarska para przebywała w tym mieście, ponieważ lekarze zalecili cierpiącej na suchoty carowej Elżbiecie Aleksiejewnej, żeby zimę spędziła w miejscu o łagodnym klimacie. Wybór Taganrogu okazał się niefortunny, gdyż zimy wcale nie były tam łagodne, a w dodatku przez cały czas wiały silne wiatry. Podczas wypadu na Krym car się przeziębił i początkowo zataił niegroźną, jak sądził, chorobę przed lekarzami. Jego stan się jednak pogarszał i po kilku dniach Aleksander I zmarł. Wielu Rosjan uważało, że sfingował swoją śmierć, bo był już zmęczony sprawowaniem władzy, a niektórzy rozpoznawali go nawet w pewnym starcu - Fiodorze Kuźmiczu, który żył w jednym z klasztorów. Te przypuszczenia nigdy nie zostały potwierdzone.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej