29 listopada 1662 r. Śmierć hetmana

Bo też coraz w większe ludzie wojskowi wdawali się pijaństwo, z której konsekwencyjej trudno się było spodziewać statku i powagi, co się w krótkim czasie weryfikowało, kiedy swego marszałka rozsiekali, człowieka wielce zacnego, Kazimierza Żeromskiego, starostę czeczerskiego, a potem i Gosiewskiego, hetmana polnego i podskarbiego litewskiego (...) rozstrzelali z jednego tylko małego podobieństwa i fałszywego udania (...) - tak Jan Chryzostom Pasek opisał śmierć hetmana Wincentego Korwina Gosiewskiego. Ten zasłużony dowódca z czasów potopu szwedzkiego pojechał rozwiązywać Związek Braterski - konfederację nieopłacanych żołnierzy litewskich, którzy królowi Janowi Kazimierzowi wypowiedzieli posłuszeństwo i oskarżali go o knowania przeciw wolnościom szlacheckim. Gosiewski został zamordowany w Ostrynie niedaleko Grodna.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej