11 września 1777 r. Pułaski żołnierz biegły

W czasie wojny o niepodległość Ameryki 32-letni wtedy Kazimierz Pułaski wykazał się męstwem i wojskowym kunsztem podczas toczonej z Brytyjczykami bitwy nad Brandywine niedaleko Filadelfii. Ten wybitny partyzant konfederacji barskiej po jej upadku wyjechał na emigrację, w 1777 r. znalazł się w Stanach. Obserwował przebieg bitwy u boku gen. Jerzego Waszyngtona. Podczas odwrotu Amerykanów stanął na czele 30 kawalerzystów z jego straży przybocznej, uderzył na oddziały wroga, opóźniając ich napór, i być może uratował Waszyngtonowi życie. Ten 15 września awansował go na generała kawalerii. Pułaski zmarł dwa lata później od ran odniesionych podczas szturmu na Savannah.

11 września 1869 r. Na pączka do Bliklego

W pałacu prymasa Szczepana Hołowczyca na Nowym Świecie 31 (dziś 35) rozpoczęła działalność cukiernia Antoniego Bliklego. Urodzony w 1844 r. cukiernik zawodu uczył się w Łomży, ale w latach 60. XIX w. przeniósł się do Warszawy. Cukiernia stała się popularna w środowisku artystycznym. Na pączka z kawą wpadali tu m.in. Gabriela Zapolska, Władysław Reymont, Henryk Sienkiewicz czy Józef Chełmoński. We wrześniu 1939 r. kolejny Blikle piekł chleb dla wojska i ludności, a w pierwszych miesiącach okupacji przychodziło się do niego na chleb z marmoladą i kawę zbożową. Po powstaniu warszawskim kamienica spłonęła. Do 1948 r. Blikle działał w Al. Jerozolimskich, ale dzięki pożyczce z funduszu Izby Rzemieślniczej powrócił na Nowy Świat. Dziś firma ma 12 cukierni w Warszawie i dziewięć w innych miastach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej