27 czerwca 1862 r. Zamach na namiestnika

Minęła właśnie godz. 8 rano, gdy do spacerującego po Ogrodzie Saskim carskiego namiestnika Królestwa Polskiego Aleksandra Nikołajewicza von Lüdersa podszedł mężczyzna i wypalił mu z pistoletu prosto w kark. 72-letni namiestnik zdołał jeszcze przejść kilkanaście metrów, zanim runął na ziemię. Zamachowcem okazał się 24-letni Ukrainiec Andrij Potiebnia, oficer armii rosyjskiej i członek tajnej antycarskiej organizacji Komitet Oficerów Rosyjskich w Polsce. Dzień wcześniej von Lüders podpisał rozkaz wykonania wyroków śmierci na Piotrze Śliwickim, Bazylim Kaplińskim i Iwanie Arnholdzie, oficerach, którzy również należeli do konspiracji. Namiestnik przeżył zamach, ale po wyleczeniu rany wrócił do Moskwy. Potiebnia przyłączył się do powstania styczniowego i 4 marca 1863 r. zginął w bitwie pod Pieskową Skałą.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej