15 maja 1863 r. Rozstrzelanie Padlewskiego

O piątej rano za rogatkami Płocka rosyjski pluton egzekucyjny rozstrzelał gen. Zygmunta Padlewskiego, naczelnika powstania styczniowego w Płocku. Padlewski wpadł 21 kwietnia 1863 r., gdy jechał odebrać defiladę od nowo utworzonego oddziału powstańczego. Chciał wystąpić w generalskim mundurze galowym, który schował pod siedzeniem bryczki. Po drodze zatrzymał go kozacki patrol. Generał próbował przekupić dowódcę, wręczył mu 100-rublowy banknot, mówiąc bezczelnie: "Masz, odczep się". Zdaniem Nikołaja Berga, rosyjskiego historyka powstania styczniowego, gdyby Padlewski dał rubla, Kozak prawdopodobnie by go puścił. Jednak tak duża kwota wzbudziła podejrzenia i dowódca patrolu zarządził przeszukanie bryczki, w której znalazł generalski mundur.

15 maja 1934 r. Zamach łotewski

W nocy z 15 na 16 maja skończyła się na Łotwie demokracja. Premier Karlis Ulmanis, mając poparcie ministra wojny Janisa Balodisa i organizacji paramilitarnej Aizsargi, ogłosił w kraju stan wojenny, zawiesił konstytucję, rozwiązał parlament i wszystkie partie polityczne. Zamach był bezkrwawy, ale aresztowani zostali niektórzy urzędnicy i politycy. W obozach internowania znalazło się 369 socjaldemokratów i 95 członków faszystowskiej partii Perkonkrusts. Ulmanis, cieszący się autorytetem z czasów wojny o niepodległość, ogłosił, że uwolnił kraj od wielopartyjnego chaosu. Łotewska dyktatura zakończyła się wraz z okupacją kraju przez ZSRR w 1940 r., Ulmanis zmarł w radzieckim łagrze dwa lata później.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej