- Powiem bardzo osobiście, że jestem dumna, iż mamy w naszej kulturze coś tak wspaniałego i doniosłego jak Biblioteka Narodowa – pisze w katalogu jubileuszowym Olga Tokarczuk. – I gdyby z jakichś powodów wysyłano mnie na bezludną wyspę, poprosiłabym sprytnie o wszystkie jej publikacje. Miałabym dość lektury do końca życia.

Do końca życia może by „beenek” nie starczyło, bo dotychczas wyszło 605 tytułów, ale wydawnictwo Ossolineum przygotowuje kolejne, więc można by Oldze Tokarczuk dosyłać.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej