Piotr Bojarski: Jak pan ocenia dowodzenie marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego?

Prof. Karol Olejnik : Niezależnie od tego, kto byłby wodzem naczelnym, wynik kampanii byłby ten sam. Byliśmy skazani na przegraną. Śmigły należał do najzdolniejszych oficerów Józefa Piłsudskiego, miał studia wojskowe, sprawdził się w wojnie z bolszewikami. Myślę, że zbyt szybko, bo już 7 września rano, ewakuował się ze stolicy. Decyzja wynikała z koncepcji organizowania dalszej obrony na podstawie tzw. przedmościa rumuńskiego [wycofujące się w kierunku południowo-wschodnim wojska miały utworzyć front obrony przy granicy z sojuszniczą Rumunią, by w na podstawie transportów broni poprzez ten kraj doczekać ofensywy aliantów na zachodzie Europy].

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej