Rozmowa z prof. Rafałem Wnukiem*

Paweł Krysiak: Obchody rocznicy powstania warszawskiego popadają w rutynę. Natomiast te związane z „żołnierzami wyklętymi” to jednak emocje, polityka. Zamiast kultu powstańców mamy kult „wyklętych”?

Rafał Wnuk: To równoległe procesy. Kult „wyklętych” z całą barokową ornamentyką, uroczystościami zaczął się na początku XXI w. Oczywiście przy dużym udziale prawicy, która była wtedy w opozycji. Politycy prawicowi koncentrowali się wokół symbolu, który jasno i klarownie dzielił świat: my jesteśmy po stronie dobra.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej