Kraków zmieniony nie do poznania, bo cały obudowany kramami na 22 Lipca, istne wesołe miasteczko – notował w 1974 r. Również tu, w Jaworzu, był nielichy festyn, czysto ludowy, bez cienia ideologu, tylko z piwem, tańcami, autokarami etc. Gierek konsekwentnie buduje tę ludową, plebejską atmosferę – trzeba przyznać, że osiągnięcia materialne tu są: wszędzie lodówki, telewizory, pralki. (...) Uśpić Polskę mirażem ludowego dosytu i raz na zawsze oduczyć polityki – oto program.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej