Umowa licencyjna podpisana przez amerykańskie kierownictwo RWE z rządem zachodnioniemieckim przewidywała bowiem, że audycje nie będą zawierały materiałów sprzecznych z narodowym interesem Niemiec. Rozgłośnia Polska sama nie mogła więc komentować sprawy granicy zachodniej, ale mogła udzielać w tej kwestii głosu przywódcom emigracyjnym. Pierwszy dyrektor RWE Jan Nowak-Jeziorański, w czasie wojny legendarny kurier Armii Krajowej i rządu RP na uchodźstwie, za każdym razem musiał jednak negocjować to z Amerykanami.

Propaganda komunistyczna wykorzystywała tę sytuację do ataków na monachijską rozgłośnię. Ograniczenia zostały zniesione dopiero w 1972 r., po ratyfikacji układu między RFN a PRL.

Inicjatywa nie całkiem prywatna

Radio Wolna Europa było najważniejszą agendą Komitetu Wolnej Europy, formalnie prywatnej organizacji utworzonej w apogeum zimnej wojny w czerwcu 1949 r. przez kilkudziesięciu amerykańskich dyplomatów, wojskowych, biznesmenów, prawników, przedstawicieli mediów. Wśród nich byli m.in. Allen Dulles, podczas II wojny światowej szef amerykańskiego wywiadu w Europie, który kilka lat później stanął na czele Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), gen. Dwight Eisenhower, były naczelny dowódca alianckich sił ekspedycyjnych na Starym Kontynencie, późniejszy prezydent USA, Joseph C. Grew, były podsekretarz w Departamencie Stanu i ambasador USA w Danii, Szwajcarii, Turcji i Japonii, czy Arthur Bliss Lane, ambasador w Polsce w latach 1945-47. Żaden z członków KWE nie zajmował jednak wówczas stanowiska w amerykańskiej administracji rządowej.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej