– Cały system sprawiedliwości i wszyscy sędziowie z tych czasów, najciemniejszych dla Polski, z ery stalinowskiej, żyli sobie szczęśliwie nawet po roku 1990 i na dobrą sprawę nikt nie był potępiony ani oskarżony – mówił premier Mateusz Morawiecki w marcu zeszłego roku na brukselskim szczycie „A Future for Europe” (Przyszłość dla Europy) zorganizowanym przez frakcję konserwatystów i reformatorów ACRE w europarlamencie (należy do niej PiS). Miało to uzasadnić zmiany w polskim sądownictwie, a w praktyce złamanie zasad rządów prawa.

Pozostało 97% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej