Jan Skórzyński – historyk i politolog, profesor Collegium Civitas. Jego monografia „Okrągły Stół. Wynegocjowany koniec PRL” ukazuje się w tych dniach w wydawnictwie Znak

PAWEŁ SMOLEŃSKI: 5 kwietnia, ostatniego dnia negocjacji Okrągłego Stołu, Alfred Miodowicz, szef OPZZ, zakwestionował porządek obrad, co całe negocjacje i porozumienie postawiło pod znakiem zapytania. Według niektórych obserwatorów na kilka godzin zrobiło się bardzo groźnie.

JAN SKÓRZYŃSKI: Ta jego akcja ma swoją prehistorię, nie wzięła się z niczego.

Okrągły Stół w ogóle Miodowiczowi nie pasował.

– Miodowicz został szefem związków zawodowych utworzonych po wprowadzeniu stanu wojennego – OPZZ, które miały być alternatywą dla „Solidarności”. PRL, państwo komunistyczne, takich związków podporządkowanych władzy potrzebowało. A skoro Okrągły Stół na powrót legalizował „Solidarność”, to wprowadzał konkurencję, co nie mogło się Miodowiczowi podobać.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej