Czy można zestawiać obok siebie de Gaulle’a, jednego z gigantów XX-wiecznej historii, człowieka, który uratował honor Francji, z Jakiem Maritainem, chrześcijańskim filozofem stroniącym od bezpośredniego udziału w życiu publicznym? Ci wybitni Francuzi działali na różnych polach. Maritain, odnowiciel tomizmu i jeden z animatorów chrześcijańskiego personalizmu, inspirował inteligencję katolicką szukającą dróg odnowy chrześcijaństwa wolnego od klerykalizmu. Jego idee wpłynęły na odnowę Kościoła i dokumenty Soboru Watykańskiego.

Nie do przecenienia jest jego wpływ na środowisko „Verbum” i „Tygodnika Powszechnego”, którym kierował admirator jego filozofii Jerzy Turowicz. Choć de Gaulle żywo interesował się literaturą piękną i sam miał talent pisarski, to poświęcił się profesji wojskowej. Gdy ukazywał się „Humanizm integralny”, jedna z najbardziej znanych prac Maritaina (1936), de Gaulle alarmował w sprawie niebezpieczeństwa ze strony Niemiec i prowadził kampanię na rzecz zmodernizowania francuskiej armii. W okresie międzywojennym utrzymywał kontakty z ośrodkami refleksji chrześcijańskiej. Jednakże żadne świadectwo nie wskazuje na to, że przed wojną poznał Maritaina.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej