Po dojściu do władzy w ZSRR w 1985 r. Michaił Gorbaczow rozpoczął proces reformowania bloku wschodniego. Po raz pierwszy przywódcy państw satelickich otrzymali tak duże pole manewru do wdrażania zmian, które pozwoliłyby obozowi socjalistycznemu nadrobić cywilizacyjne zapóźnienia względem USA i integrującej się coraz ściślej Zachodniej Europy.

Prof. Antoni Dudek pisał: W ZSRR nie zamierzano oczywiście rezygnować z utrzymania regionu w strefie swoich wpływów, ale wobec rosnących trudności wewnętrznych uznano, że dominacja nie musi oznaczać podtrzymywania reżimów komunistycznych w tych krajach, w których nie potrafią one skutecznie kontrolować sytuacji społeczno-politycznej, a równocześnie przejść na nowe zasady wymiany gospodarczej. Zakładano, że kraje Europy Środkowej pozostaną członkami Układu Warszawskiego, oraz wyrażano nadzieję, że partie komunistyczne, ograniczając dotychczasowy monopol władzy, nie doprowadzą do jej całkowitej utraty.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej