Humanitaryzm i polityka. Pomoc UNRRA dla Polski i polskich uchodźców w latach 1944-1947
Józef Łaptos
Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Pedagogicznego, 2018

Wstępy akademickich książek historycznych jako konwencjonalne zwykle bez wielkiej straty można pominąć. Nie tym razem. Józef Łaptos pisze: Pragnę uzupełnić dotkliwą i mocno odczuwalną lukę w polskiej historiografii, której można chyba w tym miejscu zarzucić pewien brak woli do opisywania dobra i uwzględnienia pozytywnych emocjonalnych stanów naszego społeczeństwa czy empatii, której doświadczało w przeszłości ze strony innych i innym też ją okazywało. Rzeczywiście, między publikacjami o XX-wiecznej historii Polski – pełnych zdrad Zachodu, ludobójstw na Wschodzie, okupacji raz z jednego, raz z drugiego kierunku – książka Łaptosa jest czymś niezwykłym. Ukazuje bezprecedensowe i udane przedsięwzięcie międzynarodowej solidarności wobec ludzi poszkodowanych w wyniku drugiej wojny światowej. W dodatku to pierwsza polska książka o UNRRA (Administracja Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy i Odbudowy), co jest o tyle zaskakujące, że właśnie Polacy byli grupą, która w największym stopniu z jej pomocy skorzystała. Do 1949 r. UNRRA pomogła rozlokować w 47 krajach 620 tys. uchodźców, z czego 357 635 osób było obywatelami polskimi. Według szacunków 30-70 proc. wartości energetycznej żywności spożywanej przez ludność polskich miast w 1946 r. pochodziło z darów „cioci Unrry” (niektórzy z pewnością pamiętają z dzieciństwa smak konserw wołowych albo mleka w proszku).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej