Z Adamem Michnikiem rozmawia Paweł Smoleński

PAWEŁ SMOLEŃSKI: Z jednej strony idziecie do Pałacu Namiestnikowskiego z własnej woli i z dobrą wolą, żeby rozmawiać o sprawach najważniejszych. Z drugiej – za sekundę spotkacie się face to face z ludźmi, którzy jeszcze chwilę wcześniej zamykali wolną Polskę w więzieniach. Sam napisałeś słynny list do gen. Czesława Kiszczaka, szefa bezpieki i ministra spraw wewnętrznych, że trzeba być świnią, by więźniom politycznym – jak generał – proponować emigrację na Lazurowe Wybrzeże w zamian za zamknięcie ust.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej