Wracając do Londynu, razem z Amerykanami dotarła do kwatery głównej Hitlera w Monachium. Tam dzięki współtowarzyszącemu jej Davidowi Schermanowi powstało słynne zdjęcie w łazience Führera – Lee blada i wykończona siedzi w wannie, wojskowe buty stoją na brudnym dywaniku, z tyłu portret Hitlera. Piękno i horror uchwycone w migawce aparatu fotograficznego.

Jeszcze do niedawna Elizabeth Lee Miller była modelką obracającą się w świecie celebrytów i bogaczy. Teraz jako pierwsza kobieta w historii z akredytacją korespondenta wojennego robiła zdjęcia, które wstrząsały zachodnim światem.

Zawrotna kariera

Ubrana w elegancki kostium z Paryża, z rozwianym blond włosem przechodziła przez ulicę na nowojorskiej Piątej Alei. Usłyszała pisk opon, ktoś krzyknął, świat zawirował. Chwilę później obejmowały ją silne ramiona mężczyzny.

Niedoszłą ofiarę karambolu wybawił z opresji Condé Nast, założyciel i wydawca „Vogue’a”. W ten sposób w 1927 r. rozpoczęła się zawrotna kariera 21-letniej Lee, jednej z najbardziej rozpoznawalnych twarzy tego magazynu.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej