Komunizm po polsku. Historia komunizacji Polski widziana z Kremla
Nikołaj Iwanow
Wydawnictwo Literackie

"Komunizm pasuje Polsce jak siodło krowie” – Stalin uspokajał Stanisława Mikołajczyka w sierpniu 1944 r. Chociaż był to blef, dyktator doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że Polaków musi osiodłać inaczej niż inne narody. W polskim społeczeństwie żywa była pamięć zaborów, wojny polsko-bolszewickiej, paktu Ribbentrop-Mołotow i zsyłek w głąb imperium. Sytuację komplikowała likwidacja Komunistycznej Partii Polskiej i czystka wśród Polaków mieszkających w ZSRR. Przed sobą Stalin miał więc niechętne społeczeństwo, mocno osadzone w antykomunizmie i związane z katolicyzmem, a za sobą drugi lub trzeci szereg polskich komunistów, którym udało się uniknąć masowych mordów. Stalinowski plan sowietyzacji wychodził z jednego prostego założenia: do zwycięstwa komuniści wcale nie potrzebowali poparcia większości narodu. Wystarczyła, jak się okazało, ślepo oddana komunizmowi, gotowa na wszystko mniejszość, aby za pomocą terroru i wyrafinowanej demagogii społecznej zniewolić większość – pisze w Nikołaj Iwanow w książce „Komunizm po polsku. Historia komunizacji Polski widziana z Kremla”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej