Dr hab. Aleksandra Skrzypietz – pracuje w Instytucie Historii Uniwersytetu Śląskiego. Zajmuje się m.in. dziejami rodu Sobieskich i stosunkami polsko-francuskimi

Maria Klementyna była córką Jakuba, najstarszego syna Jana III Sobieskiego. Urodziła się latem 1701 r., ku wielkiemu rozczarowaniu najbliższych. Rok wcześniej zmarł maleńki Jan, jedyny wnuk króla i dziedzic sławnego nazwiska. Czekano zatem na chłopca. Tymczasem na świat przyszła trzecia dziewczynka, a wszystkim trzeba było zapewnić wysokie posagi, by mogły odpowiednio wyjść za mąż. Gdyby Sobiescy cieszyli się wpływami politycznymi, córki mogłyby stanowić kapitał pozwalający wzmocnić pozycję rodu. Jednak po śmierci Jana III Sobiescy utracili znaczenie, choć nie przestali być w kręgu zainteresowania sił, które chciały wykorzystać pamięć i legendę pogromcy Turków.

W Oławie

Dzieciństwo Marii Klementyny – „królewnisi” – jak nazywano córki Jakuba Sobieskiego, okryte jest tajemnicą, jako że nie zachowały się dokumenty ukazujące jej najwcześniejsze lata. Mieszkała z rodziną w Oławie na Śląsku, a więc poza granicami Rzeczypospolitej, gdyż do swych rodzinnych posiadłości królewicz Jakub – skłócony z królem Augustem II Mocnym – nie wracał. Pewien czas, gdy jej ojciec trafił do saskiego więzienia z powodu zagrożenia, jakie stanowił dla Augusta II, Maria Klementyna wraz ze starszą siostrą Marią Karoliną spędziła w Grazu. Ich matka Jadwiga Elżbieta von Pfalz-Neuburg wiele wówczas podróżowała, szukając sposobu na uwolnienie małżonka. Po jego wyjściu na wolność rodzina wróciła do Oławy. Być może Maria Klementyna jeździła też z rodzicami do Wiednia, gdzie jej matka odwiedzała swą siostrę, cesarzową Eleonorę.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej