W 2000 r. przez polskie miasta przetoczyła się fala plebiscytów na najważniejszą postać kończącego się stulecia. Dla warszawiaków był nią prezydent Stefan Starzyński, dla szczecinian prezydent Piotr Zaremba, a na Śląsku wojewodę Jerzego Ziętka wyprzedzał tylko Wojciech Korfanty. Na nich głosowaliby chyba także mieszkańcy spoza tych miast, bo tych lokalnych gospodarzy zna cała Polska. A na kogo postawiliby w przypadku Poznania? Może na Stuligrosza, Barańczaka, Mikołajczyka?

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej