Podczas konferencji w Teheranie na przełomie listopada i grudnia 1943 r. Stalin uzyskał zapewnienie sojuszników, że w następnym roku alianci wylądują we Francji i otworzą na zachodzie drugi front. Inwazja na Sycylię w lipcu 1943 r., a następnie wtargnięcie sprzymierzonych na Półwysep Apeniński zmusiły Hitlera do wycofania części sił w trakcie bitwy pod Kurskiem i przerzucenia ich do Italii. Jednak nie okazało się to poważnym wsparciem dla Armii Czerwonej.

Sytuację mogło zmienić jedynie lądowanie sprzymierzonych we Francji i utworzenie drugiego frontu na Zachodzie. Inwazję o kryptonimie „Overlord” Amerykanie i Brytyjczycy zaplanowali w Normandii i zdecydowali, że będzie jej towarzyszyć wielka akcja mistyfikacyjna „Bodyguard”. Miała przekonać Niemców, że lądowanie nastąpi w rejonie Pas-de-Calais położonym znacznie bliżej brytyjskich brzegów niż Normandia, gdzie również miał nastąpić desant, ale o znacznie mniejszej skali. Niemcy powinni być pewni, że atak na normandzkie plaże to jedynie działanie odwracające ich uwagę od głównego celu - bronionego przez niemiecką 15. Armię Pas-de-Calais. Alianci nie zaniechali też innych działań sugerujących, że możliwe są uderzenia pomocnicze na południu Francji, w Skandynawii, a także na Bałkanach.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej