Prof. Grzegorz Motyka – historyk, politolog, dyrektor Instytutu Studiów Politycznych PAN w Warszawie, specjalista od historii stosunków polsko-ukraińskich. Napisał m.in. „Od rzezi wołyńskiej do akcji »Wisła«” (Kraków 2011)

Adam Leszczyński: Polacy i Ukraińcy patrzą na masakry na Wołyniu zupełnie inaczej. Czy można spisać coś w rodzaju katalogu rozbieżności?

Prof. Grzegorz Motyka: Patrzą na te wydarzenia diametralnie odmiennie!

W Polsce spór o Wołyń w gruncie rzeczy istnieje między środowiskami kresowymi a – nazwijmy je dla uproszczenia – akademickimi. Środowiska kresowe mówią, że zbrodnia wołyńska była czymś unikalnym w historii ludzkości i właściwie dorównuje tylko Holocaustowi, może jeszcze masakrom w Rwandzie w 1994 r. ze względu na okrucieństwo, które im towarzyszyło.

Natomiast akademiccy historycy polscy mówią, że Wołyń należy porównywać nie z Holocaustem, ale ze zbrodniami chorwackich ustaszy na Serbach. Wszyscy generalnie się zgadzają...

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej