Prof. Hrvoje Klasić (ur. 1972), chorwacki historyk, profesor na uniwersytecie w Zagrzebiu, autor m.in. książki „Jugosławia i świat w 1968 roku”, współtwórca serialu dokumentalnego „Chorwacka wiosna”

PAWEŁ SMOLEŃSKI: Rok 1968 znany jest z Praskiej Wiosny i sowieckiej interwencji w Czechosłowacji, z protestów studenckich w Paryżu i na niemieckich uniwersytetach, z masakry studentów w Meksyku czy zamieszek w Kalifornii. O Belgradzie prawie nikt nie słyszał.

PROF. HRVOJE KLASIĆ: Może dlatego, że w Jugosławii bunt młodzieży przebiegał inaczej niż gdzie indziej. No i prawie nikt nie pamięta, że jedną z inspiracji Praskiej Wiosny, czyli projektu „socjalizmu z ludzką twarzą”, była właśnie Jugosławia Josipa Broz-Tity i jugosłowiańskie eksperymenty z marksizmem, które zaczęły się w końcu lat 40. XX w. od rozłamu między Titą a Stalinem. Jugosłowiański model socjalizmu tak bardzo różnił się od sowieckiego w polityce wewnętrznej i – z konieczności i z wyboru – w polityce międzynarodowej, że niejako zaraził czechosłowacką ekipę Aleksandra Dubczeka.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej