Wątpliwe to liczby. Zważmy, że liczba żołnierzy największej organizacji - Armii Krajowej - u szczytu jej organizacyjnych możliwości, czyli w 1944 r. w czasie akcji „Burza”, obliczana jest na ok. 350-390 tys. Były też jeszcze oczywiście kilkudziesięciotysięczne formacje narodowe. Ale trudno przypuszczać, że do końca lat 50. w lesie pozostało z tego aż 300 tys. ludzi. Po drodze było przecież powstanie warszawskie i okropne represje sowieckie na skalę większą niż w czasach okupacji hitlerowskiej.

Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej