Typowy zboczeniec, kat, morderca, zbrodniarz – typ w normalnym niemieckim społeczeństwie wybitnie patologiczny. Z sadystyczną rozkoszą znęca się nad swoimi ofiarami, sam własnoręcznie katuje i morduje. Ofiarami jego padają pracownicy kolejowi, chłopcy znajdujący się na torze i inni, którzy mieli pecha dostać się na jego wartownię, która była przedstawicielką i wykonawczynią prawa niemieckiego. Sądzi i wyrokuje sam – za najdrobniejsze przewinienia zna tylko jedną karę – karę śmierci.

Taką charakterystykę Hansa Schmalza, funkcjonariusza Bahnschutzpolizei (niemieckiej policji kolejowej), znajdujemy w jednym z AK-owskich dokumentów. Pseudonim „Panienka” zawdzięczał delikatnym, wręcz niewieścim rysom oraz plotce, że urządzał polowania na ludzi przebrany za kobietę. Patrząc na uśmiechniętego, młodego człowieka, trudno sobie wyobrazić, że był patologicznym mordercą. Ze względu na brutalność i bezwzględność nazywano go jednak także „postrachem Woli”. Obok gestapowców z alei Szucha oraz załogi Pawiaka był jednym z najokrutniejszych oprawców w okupowanej Warszawie.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej