Ten marcowy piątek miał być normalnym dniem zajęć akademickich. Studenci szli na wykłady i seminaria. Przystępowano do kolokwiów – trwała właśnie sesja. Jednocześnie w powietrzu już od kilku dni wisiało napięcie. Z ust do ust podawano sobie informację o szykującym się wiecu, chociaż nie wszyscy zdawali sobie sprawę, czego dokładnie miał dotyczyć. Więc w obronie swobód demokratycznych. Piątek, godz. 12. Dziedziniec UW. Precz z represjami! Autonomia Uniwersytetu Zagrożona!

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej