Ostatnią noc śpi mocno. Śni jej się, że niesie do chrztu dziewczynkę w białej sukience. Droga prowadzi pod górę, niebezpiecznie. Zdąży przełożyć dziecko na drugą stronę szczeliny, sama spada w przepaść.

Budzi się.

– To dziecko to nasza idea – opowiada sen współwięźniarce. – Przetrwa, ale wcześniej my musimy umrzeć.

Gdy prowadzą ją na egzekucję, inni studenci manifestują poparcie dla Wodza.

ULOTKA NUMER 1

Stawiajcie bierny opór; opór, gdziekolwiek jesteście, powstrzymujcie dalszy bieg tej ateistycznej machiny wojennej, zanim będzie za późno. Nie zapominajcie, że każdy naród zasługuje na taki rząd, jaki toleruje!

Gilotyna

Na śmierć pójdą w takiej kolejności: Sophie Magdalena Scholl, potem Hans, jej brat, na końcu Christoph Probst, ich przyjaciel (miał już żonę i troje dzieci).

22 lutego 1943 r. w Monachium ścięto na gilotynie troje niemieckich studentów. Należeli do antynazistowskiej organizacji Biała Róża. W kolejnych tygodniach i miesiącach zginą Alexander Schmorell, Kurt Huber, Willi Graf.

Sophie wygarnie na procesie sędziemu: – Ktoś musiał zacząć.

PRZECZYTAJ TAKŻE: 18 lutego 1943 r. Tego dnia spiskowcom zabrakło szczęścia

Tyran

„Nie da się zabić Hitlera” – Hans Scholl odsunął opasłe książki.

Od kilku dni przesiaduje w bibliotece. Przegląda dzieła o zabójstwie tyrana. Ale przecież nikomu z nich nie uda się dostać w pobliże Führera. Nie tędy droga – trzeba obudzić sumienia rodaków.

Wkrótce napisze z kolegą „Ulotkę numer 1”.

Rodzina

Jedenastoletnia. Gra na fortepianie, lubi rysować, maluje.

Mamy rok 1932. Ulm, miasteczko nad Dunajem. W domu Magdaleny i Roberta Schollów pięcioro dzieci: trzy dziewczynki, dwóch chłopców. Do historii przejdą Sophie Magdalena i Hans. Ona szatynka, rocznik 1921, wątła, chorowita, pewna siebie. Starszy o trzy lata Hans ma ciemniejsze włosy, porywczy, po maturze pójdzie na medycynę.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej