Żyjące na terenie Estonii ludy cieszyły się wolnością jeszcze do początku XIII w. W latach 1208-27 prowadziły wojny przeciwko niemieckim krzyżowcom, Duńczykom i Szwedom, a okres ten został później nazwany „dawnymi walkami o wolność”. Jego symbolem stał się wódz Lembitu, który poległ w 1217 r. Krzyżowcy odcięli mu głowę, którą zabrali ze sobą jako trofeum. Więcej informacji w źródłach o tej postaci nie ma, jednak sprawa Lembitu powróciła niespodziewanie jesienią zeszłego roku: pojawiły się pogłoski o tym, że jego czaszka z napisem „Rex Estoniae” (łac. król Estonii) dziwnym trafem znalazła się w którymś z muzeów w Polsce. Nawiązano więc współpracę pomiędzy polskim i estońskim Ministerstwem Kultury i rozpoczęto jej poszukiwania.

Pomimo silnego oporu cały teren dzisiejszej Estonii dostał się pod obcą władzę. Jego losy są skomplikowane, ponieważ przez kolejne wieki pozostawał polem rywalizacji wielu państw, w których gronie znalazła się również Rzeczpospolita Obojga Narodów. Niezależnie jednak od tego, kto panował nad Estonią, jej społeczeństwo wyglądało tak samo: szlachtę stanowili Niemcy, a chłopami byli Estończycy, których z czasem coraz bardziej degradowano, np. przez zwiększanie wymiaru pańszczyzny. W efekcie rdzenna ludność pozostała bez wpływu na władzę na swoich ziemiach, a jej kultura i język istniały w cieniu niemieckiej dominacji.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej