W tym tygodniu nakładem Wydawnictwa Literackiego ukaże się monografia „Legiony Polskie 1914-1918” prof. dr. hab. Andrzeja Chwalby. Autor jest badaczem historii społecznej, kulturowej i politycznej XIX-XXI w. i kierownikiem Zakładu Antropologii Historycznej w Instytucie Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Napisał kilkadziesiąt książek, m.in. głośne „Samobójstwo Europy. Wielka Wojna 1914-1918”.

MIROSŁAW MACIOROWSKI: Legiony Polskie w swej książce określił pan mianem „wojska obywatelskiego”. Co to właściwie znaczy? Walczyły przecież pod obcym dowództwem i nie za bardzo wiadomo, za jaką sprawę, bo cesarz Austro-Węgier Franciszek Józef nie obiecywał Polakom niepodległości.

PROF. ANDRZEJ CHWALBA: Rzeczywiście walczyły pod obcym dowództwem, ale miały znaczący zakres swobód, szczególnie w I Brygadzie Legionów. To jej komendant Józef Piłsudski decydował, jak jego wojsko zostanie zorganizowane. Podlegał wprawdzie Komendzie Legionów, ciału powołanemu przez dowództwo cesarsko-królewskiej (c.k.) armii i przez nie kontrolowanemu, ale niewiele to znaczyło. Piłsudski z Komendą Legionów miał jak najgorsze relacje, nazywał ją „mendą” i traktował jak wroga numer jeden.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej