Jerzy A. Wlazło – przez blisko 20 lat związany z mediami lokalnymi i ogólnopolskimi. Autor reportaży literackich, powieści sensacyjnych, przygodowych dla młodzieży i bajek

Chłopak z Katynia
Jerzy A. Wlazło
Agora, Warszawa 2018

IGOR RAKOWSKI-KŁOS: Jak pan Henryk odkrył groby katyńskie?

JERZY A. WLAZŁO: Jesienią 1942 r. jako młody chłopak z warszawskiej Woli został wywieziony na roboty do Smoleńska, a później Katynia. Polscy robotnicy przymusowi trafiali do katyńskiego lasu, gdzie budowali baraki, bo Niemcy zaplanowali tu coś na kształt ośrodka dla żołnierzy wracających z frontu wschodniego. Od okolicznych mieszkańców dowiedzieli się, że w lesie są zakopane zwłoki polskich oficerów. Odszukali ich mogiły. Pan Henryk, który trafił do Katynia w drugim transporcie, został zakwaterowany z tamtymi robotnikami. Pewnego zimowego wieczoru pokazali mu znalezione w leśnych mogiłach guziki z orzełkiem. Wstrząśnięty poszedł nocą z kolegami we wskazane miejsce.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej