Formacje te powstały w Rosji w 1917 r. – między rewolucjami lutową i październikową. Kobiety miały pokazać mężczyznom, w ostatnim roku I wojny światowej częściej bratającym się z wrogiem niż podejmującym z nim walkę, jak się ginie za ojczyznę. Marija Boczkariowa była twarzą oraz pomysłodawczynią ich utworzenia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Marija Boczkariowa. Joanna d'Arc świętej Rosji

„Udarnicy” dwugłowego orła

Straceńcze oddziały mające być sposobem na wyrwanie się z frontowego klinczu powstawały w armiach już wcześniej – ale męskie. Niemcy już na początku 1915 r. utworzyli Sturmbataillony, których zadaniem miało być nieoczekiwane wtargnięcie do okopów wroga, zasypanie go granatami i przejęcie transzei. Szybko się zorientowano, że idea poświęcenia się dla ojczyzny nie wystarczy, i wydzielano ochotnikom dodatkowe racje żywnościowe. Takie rozwiązania znalazły naśladowców – w Siłach Królestwa Włoch pojawili się Arditi (od słowa „śmiały”), choć nie brak też opinii, że powstały wcześniej niż Sturmbataillony.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej