Anna Machcewicz – historyk dziejów najnowszych, dziennikarka, autorka m.in. książek „Bunt. Strajki w Trójmieście. Sierpień 1980” i „Kazimierz Moczarski. Biografia”

W sobotę 23 sierpnia 1980 r. o godz. 20 pod bramą Stoczni Gdańskiej zatrzymał się autokar, z którego wysiedli wicepremier Mieczysław Jagielski i inni członkowie delegacji rządowej. Gdy szli przez szpaler stoczniowców, ci patrzyli na nich w milczeniu. Na powitanie wyszedł Lech Wałęsa. Dla kontrastu tłum zaczął skandować jego imię.

„Przez następny tydzień stoczniowy radiowęzeł informował przez głośniki, co się dzieje w Stoczni Gdańskiej, gdzie obraduje komisja rządowa z Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, na czele z umiłowanym przez naród Lechem Wałęsą” – wspominała parę tygodni później Czesława Rajewska, gdynianka, rencistka. Od 15 sierpnia albo chodziła pod bramę strajkującej gdyńskiej stoczni Nauta, w której przepracowała całe życie, albo pielgrzymowała do Stoczni im. Komuny Paryskiej lub Stoczni Gdańskiej. Wyciągała ręce po ulotki, uczestniczyła w mszach, śpiewach, modlitwach i jak inni z napięciem czekała na rozpoczęcie, a potem na wynik rozmów.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej