Kiedy rankiem skrzypnęły drzwi i staruszka wyszła przed dom, wszędzie było cicho i spokojnie. Tylko w zaroślach coś się poruszyło – ale kto by na to zwracał uwagę. Może kot? Może kura sąsiadów? Drogą przejechał ktoś na rowerze, potem Józef Grzelak przegnał krowy na łąkę. Wszystko było zwyczajnie, jak każdego dnia. A tu nagle… Babcia Marciniakowa oniemiała! Okazało się, że jej podwórko zostało dokładnie wysprzątane przez nocnych gości, po których pozostał krótki anonimowy list.

Okazało się, że za porządki u babci Marciniakowej odpowiadają członkowie tajnego związku podwórkowego Włóczykije działającego w ramach Wyprawy Tysiąca Przygód. Akcję wymyślił sekretarz redakcji „Świata Młodych” Maciej Zimiński, by zaktywizować dzieci spędzające wakacje w domu. Z inspiracji harcerskiej gazety, zamiast nudzić się przy trzepaku, przyjmowały tajemne kryptonimy, by szukać skarbów w lasach, organizować podwórkowe olimpiady i odwiedzać miejsca, w których podobno straszy (i zostawiać tabliczkę: „sprawdzono – duchów nie ma”). „Świat Młodych” słynął z takich pomysłów. W tym samym roku, by uczcić wysłanie w kosmos radzieckiego psa Łajki, czytelnicy budowali statki kosmiczne i przygotowywali się do „astroekspedycji”, którą mieli odbywać już jako dorośli. Jednak to dobry uczynek Włóczykijów opisany przez redaktora Zimińskiego dał początek najciekawszej i najgłośniejszej akcji . „Niewidzialna ręka” na łamach harcerskiej gazety zadebiutowała 60 lat temu, 13 sierpnia 1957 r.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej