Adam Leszczyński: Dlaczego musiało dojść do wojny z bolszewikami?

Prof. Grzegorz Nowik: Sprzeczne cele obu państw skazywały je na konflikt. Zarówno Rzeczpospolita, jak i Rosja bolszewicka były w stanie tworzenia. Polska nie miała wschodniej granicy, bo traktat wersalski w 1919 r. wyznaczył tylko zachodnią. W Rosji, oddzielonej od Polski republikami białoruską i ukraińską, toczyła się krwawa wojna domowa. Na południu istniał rząd gen. Antona Denikina, na Syberii – rząd admirała Aleksandra Kołczaka, był jeszcze biały gen. Nikołaj Judenicz pod Piotrogrodem, dodatkowo daleką Syberię okupowali częściowo Japończycy, częściowo Amerykanie. Nad Donem powstała odrębna republika kozacka, a Finlandia i republiki bałtyckie odpadły od Rosji. Nie wiadomo było nawet, która Rosja jest właściwa, bo nie miała jednego, uznanego na arenie międzynarodowej rządu.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej