BEATA JANOWSKA: Przed wyprawą Napoleona do Egiptu w 1798 r. prawie nie znano zabytków tego kraju. Dopiero praca ponad 2 tys. francuskich uczonych i rysowników, którzy z fotograficzną dokładnością wykonali grafiki starożytnych i innych budowli, sprawiła, że zaczęto się nimi interesować.

ANETTA ŁYŻWA-PIBER: Gdy przybył tam Napoleon, najbardziej wpływowymi ludźmi byli bejowie mameluccy wywodzący się pośrednio z potomków wspaniałej ongiś dynastii mameluckiej (1250-1517). W 1517 r. sułtanat mameluków został podbity przez Turków osmańskich, którzy tym samym na stulecia przejęli władzę na Bliskim Wschodzie. Bejowie mameluccy jako pierwsi stawili czoło napaści i ponieśli klęskę w „bitwie pod piramidami”. Rok później Napoleon powrócił do Paryża. Ostatecznie to siły turecko-brytyjskie wyparły Francuzów z Egiptu w 1801 r.

Wcześniej jednak Napoleon odebrał pałac jednemu z mameluków i umieścił w nim założony przez siebie Instytut Egipski. To m.in. dzięki niemu powstały bogato ilustrowane tomy „Description de l’Égypte” („Opisanie Egiptu”).

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej