Ta historia zaczęła się jednak znacznie wcześniej, bo już w lutym 1992 r., kiedy w MSW kierowanym przez Macierewicza powstał Wydział Studiów. Kilkunastu młodych ludzi, z 26-letnim studentem astronomii Piotrem Woyciechowskim na czele, bez wiedzy i doświadczenia historycznego, politycznego czy archiwistycznego, stworzyło listę domniemanych agentów SB, zwaną później listą Macierewicza.

Wydział powstał i działał w tajemnicy. O jego istnieniu dowiedziałem się od Bronisława Geremka. Olszewski, Macierewicz mi nic nie mówili na ten temat – wyznał w książce „Porozumienie przeciw monowładzy” Jarosław Kaczyński, ówczesny lider Porozumienia Centrum i koalicjant rządu Jana Olszewskiego.

Noc teczek - pierwszy poważny kryzys

Bezrząd

Jego gabinet nie miał większości w Sejmie. Początkowo popierało go pięć partii: Kongres Liberalno-Demokratyczny Jana Krzysztofa Bieleckiego, Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe Wiesława Chrzanowskiego, Porozumienie Centrum Jarosława Kaczyńskiego, Konfederacja Polski Niepodległej Leszka Moczulskiego i Porozumienie Ludowe Gabriela Janowskiego. Ale ta koalicja szybko się rozpadła: odpłynęły KPN i KLD, z którymi Olszewski nie umiał się dogadać. Premier nie potrafił poszerzyć koalicji o Unię Demokratyczną, choć zwolennikiem tej opcji był Kaczyński.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej