Zgromadzenie Narodowe przyjęło Konstytucja RP 2 kwietnia 1997 r., po pięciu latach prac. Poparło ją 451 posłów i senatorów – z SLD, Unii Pracy, Unii Wolności i PSL (sześciu było przeciw), przeciw głosowało 40 – z ugrupowań katolickich, prawicowych i KPN, w tym m.in. Jan Rokita i Bronisław Komorowski jako członkowie klubu Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego.

"My jesteśmy głęboko w Konstytucji, my jesteśmy ukryci za jej zasadami". Czym powinna być dla nas Konstytucja RP?

Obok Tadeusza Mazowieckiego w pracach nad konstytucją uczestniczyli głównie Marek Borowski, Ryszard Bugaj, Włodzimierz Cimoszewicz, Leszek Moczulski, Hanna Suchocka i Jan Rokita.

W referendum 25 maja 1997 r. ustawę zasadniczą poparło 53,45 proc. głosujących, a 46,5 proc. było przeciw. Frekwencja wyniosła 42,86 proc., ale zgodnie z przepisami referendum było wiążące, nawet jeśli głosowała mniej niż połowa uprawnionych.

Preambuła konstytucji to jeden z najpiękniejszych tekstów – wzruszająca, nowoczesna, pluralistyczna, ale jednocześnie silnie osadzona w chrześcijańskich korzeniach naszej tradycji i historii. Skierowana jest do wierzących i niewierzących:

...My, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i niepodzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł...

Te niewątpliwie budujące wspólnotę narodową słowa zaproponował Stefan Wilkanowicz, wieloletni szef miesięcznika „Znak”, a ostateczny kształt preambule nadał Tadeusz Mazowiecki.

Konstytucja wzbudziła emocje i sprzeciw. Głównie z powodu tego, kto ją uchwalił. Wybory w 1993 r. wygrała miażdżąco koalicja SLD-PSL, a w Sejmie znalazły się jeszcze Unia Demokratyczna (później Unia Wolności) Tadeusza Mazowieckiego, Unia Pracy Ryszarda Bugaja, KPN Leszka Moczulskiego, BBWR Andrzeja Olechowskiego oraz NSZZ „Solidarność”.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej