Relikwiarz św. Korduli to dzieło unikalne, gdyż istnieje tylko jeden podobny artefakt – relikwiarz św. Kunegundy ze skarbca katedry w Bambergu (obecnie w muzeum w Monachium). Naukowcy spierają się, jak skrzynka ze szczątkami trafiła do Kamienia Pomorskiego (niem. Cammin). Jedni uważają, że był to łup chąśników, czyli takich słowiańskich wikingów, zdobyty w 1135 r. podczas najazdu na Konungahelę (wówczas miasto norweskie, dzisiaj w Szwecji). Pomorzanie wrócili stamtąd z jeńcami i bogatymi łupami.

Inni sugerują, że zabytek został podarowany nowemu kościołowi przez biskupa Ottona z Bambergu podczas jego misji chrystianizacyjnej Pomorza w pierwszej połowie XII w.

Badaczka kultury skandynawskiej prof. Else Roesdahl przypuszcza, że mógł zostać wykonany przez Skandynawów, którzy we...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej