100 mln euro zapłaciło państwo polskie za kolekcję książąt Czartoryskich. Tuż przed końcem ubiegłego roku Ministerstwo Kultury zakończyło negocjacje z Adamem Karolem Czartoryskim y Bourbon d’Orleans, potomkiem księżnej Izabeli Czartoryskiej, której zawdzięczamy te bezcenne zbiory. Szczegóły transakcji wciąż nie są znane. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński chwali się odkupieniem dzieł za 5 proc. ich rzeczywistej wartości, ale suma jak na polski budżet jest na tyle ogromna, że pojawiają się pytania, czy trzeba było płacić za coś, co księżna Izabela i tak przekazała narodowi. Zwolennicy takiego rozwiązania odpowiadają, że wykup był jedynym rozwiązaniem wieloletnich kłopotów, które muzealnikom opiekującym się zbiorem dostarczała Fundacja Czartoryskich, jego właściciel. Bo choć księżna tworzyła...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej