AleHistoria: Ukradli 12 mln złotych. Wymyślili to przy kartach

Adam Zadworny, montaż: Janusz Raczyński, czytał: Błażej Grygiel
06.10.2013 08:38 , aktualizacja: 27.11.2019 12:55

To była najgłośniejsza kradzież w PRL-owskiej Polsce. Milicja myślała że napad na bank to robota międzynarodowej szajki, a jak sie okazało wszystko wymyślił prosty elekrtyk z Wołowa. Mieczysław F. wpadł na ten pomysł podczas gry w karty i właśnie kolegów od kart wtajemniczył w plan. Gang planował napad przez kilka tygodni. Po udanej kradzieży szukała ich milicja w całej Polsce. Wpadli przez głupi błąd.