http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Seks w średniowieczu. I nowe najstarsze polskie zdanie

red.
2012-02-13, ostatnia aktualizacja 2012-02-12 17:43

Późnośredniowieczny fresk w zamku
markizów Saluzzo w Mancie niedaleko Turynu przedstawiający pary w miłosnym uścisku
Późnośredniowieczny fresk w zamku markizów Saluzzo w Mancie niedaleko Turynu przedstawiający pary w miłosnym uścisku
Fot. Alfredo Dagli Orti The Picture Desk

On może jej podarować złotą kłódkę, ona może się odwzajemnić szklanką do piwa o kształcie penisa. To nie są gadżety z oferty na tegoroczne walentynki. To przedmioty, które powstały w średniowieczu - już w poniedziałek w papierowej "Gazecie" dodatek "Ale historia!".


"Ale historia", 13 lutego
Miłość zawsze potrzebowała dowodów rzeczowych. Są romantyczne - jak paryskie lusterko w oprawie z kości słoniowej, na której umieszczono scenę zdobywania Zamku Miłości. Śmiałe - jak paryska tabliczka z kości słoniowej przedstawiająca trzy sceny: najpierw czułe ujęcie ukochanej pod brodę, potem grę w szachy, a na koniec sięgnięcie do dekoltu. I są też bardzo śmiałe - jak przypinana do stroju aplikacja z Flandrii przedstawiająca pary w miłosnym zespoleniu.

- W całej Europie produkowano różne mniej lub bardziej obsceniczne zabawki - mówi prof. Krzysztof Wachowski, archeolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, który tropi po świecie średniowieczne artefakty miłosne. - Szklane fallusy odnalezione m.in. w Elblągu, a flandryjskie cynowo-ołowiowe odznaki przedstawiające męskie organy pieczone na rożnie pochodzą często z warsztatów nastawionych na wytwarzanie przedmiotów dla średniowiecznych pielgrzymów.

Ludzie od wieków chcieli demonstrować swe uczucia i trudno o coś całkiem nowego w tej materii.

Dzisiejsze kłódki z napisem "Tylko Paweł" albo "Ewelina forever" to świadome lub nie kopie m.in. XV-wiecznej złotej kłódki odkrytej w brytyjskim Nottinghamshire, na której widnieje francuski napis "Z całego serca".

Celebrytki konkurujące dziś w kategorii wielkości brylantu otrzymanego od ukochanego zapewne nie wiedzą, że kiedyś wystarczył cynowy pierścionek, ale ze stosownym napisem. Taki właśnie pierścień pochodzący prawdopodobnie z połowy XII wieku został w latach 60. znaleziony na wrocławskim Ostrowie Tumskim. Bardzo zatarty napis na zewnętrznej stronie archeologowie odczytali jako "Bud movi na vi(k)", czyli "Bądź mój na wieki".

Gdyby odczytanie napisu i data nie budziły żadnych wątpliwości, to byłby to pierwszy znany zapis w języku polskim - starszy niż sławne zdanie z "Księgi henrykowskiej" z 1270 r. "Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj".

Więcej w poniedziałek, w "Ale Historia" dodatku papierowej "Gazety Wyborczej"

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':