http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ojciec królów

Adam Leszczyński
2012-01-27, ostatnia aktualizacja 2012-03-08 11:16

Kazimierz Jagiellończyk przyczynił się do budowania wielonarodowej, tolerancyjnej Rzeczypospolitej, która była wielkim cywilizacyjnym i politycznym osiągnięciem. Ale czy był wielkim władcą? Nie jestem pewien - fragment tekstu, który w całości przeczytacie TYLKO W MAGAZYNIE ''Ale historia'', poniedziałkowym dodatku ''Gazety Wyborczej''

Kazimierz Jagiellończyk
obraz Jana Matejki
Kazimierz Jagiellończyk
Ale historia!, nr 3
źródło: Agora
Ale historia!, nr 3
SERWISY
O Kazimierzu Jagiellończyku opowiada Adamowi Leszczyńskiemu prof. Henryk Samsonowicz.

Proszę sobie wyobrazić chłopca, który w wieku 13 lat zostaje powołany na tron najrozleglejszego wówczas w Europie państwa czyli Wielkiego Księstwa Litewskiego. Powołali go możni litewscy, po tragicznej śmierci jego bliskiego kuzyna, wielkiego księcia Zygmunta. Kazimierz - jako jeden z pretendentów - zostaje wybrany i wysłany z Krakowa. Z pewnością nie był jeszcze wtedy przygotowany do sprawowania rządów.

Kim był? To też nie jest prosta sprawa. Jego matka, Zofia Holszańska, była księżniczką ruską a ojciec to Litwin z krwi i kości.

Proszę mnie nie pytać, czy Jagiełło naprawdę był jego ojcem. Są różne podejrzenia dotyczące Sonki, ale biorąc pod uwagę wyrok sądu, jaki się odbył, można uznać, że to rzeczywiście był jego ojciec. Sonka trzykrotnie przyniosła potomka nieco starszemu od siebie królowi - bo cóż to jest te pięćdziesiąt parę lat, to się w ogóle nie liczy! (śmiech)

(...)

Chcę i tak rozkazuję

Kazimierz Jagiellończyk nie jest postacią jednoznaczną. Trwały i trwają nadal wokół niego rozmaite kontrowersje. Trudno się dziwić. Ten młody chłopak nie był przyuczony do kierowania polityką państwa, które stanęło wtedy na rozdrożu. Z jednej strony miało konflikty z Wielkim Księstwem Moskiewskim, które już w czasie panowania Kazimierza miały już bardzo niedobre skutki dla Litwy. Poszczególne fragmenty Wielkiego Księstwa zaczęły wtedy odpadać do Moskwy.

(...)

Najbardziej charakterystyczną cechą jego charakteru był upór, co zresztą nie zawsze było wadą, bo różne koterie nieustannie walczyły wokół króla. Trudno go było przekonać, ale kiedy został przekonany do jakiś poczynań, bardzo konsekwentnie się do nich stosował.

Kazimierz był uparty, zwykle stawiał na swoim, ale potrafił zreflektować się w porę.

Osiemset tysięcy kilometrów króla Kazimierza

Jego władztwo było ogromne. Polska i Litwa miały wtedy ponad 800 tys. km2. To były jeszcze dwa różne państwa: Litwa miała inny ustrój, prawa i strukturę społeczną. Zanim powstała wspólna Rzeczpospolita - wciąż zresztą podzielona na Wielkie Księstwo i Królestwo - minęło jeszcze stulecie. Dlatego Kazimierz trochę inaczej rządził na Litwie, a trochę inaczej w Polsce - na Litwie mógł sobie pozwolić na więcej. W Polsce musiał się bardziej liczyć z opinią szlachty i możnych.

Jak Kazimierz zmienił państwo

W ciągu długiego, 50-letniego panowania Kazimierz znacząco zmienił ustrój Polski. Nadał szlachcie przywileje, które stworzyły podstawę ustroju późniejszej Rzeczypospolitej - z jej zaletami i wadami.

Oddał część władzy króla w ręce sejmików - parlamentów lokalnych. Ta sprawa też nie jest jednoznaczna. To był wyraz pewnej samorządności terytorialnej: królowi mogło chodzić także o stworzenie czegoś na kształt społeczeństwa obywatelskiego - oczywiście ograniczonego do szlachty - które decydowało o swoich losach i podejmowało dzieło odbudowy struktury politycznej, organizacyjnej swojego państwa.

(...)

W czasach Kazimierza Polska stanęła na progu wielkiej zmiany gospodarczej, która przez pewien czas przynosiła zresztą wielkie dochody, ale w długiej perspektywie okazała się szkodliwa. Jeszcze za czasów poprzedników Kazimierza zaczęliśmy eksportować na Zachód drewno. To z drewna pochodzącego z lasów polskich i litewskich budowano statki, które miały dopłynąć do nowych kontynentów. Tyle, że budowane były w stoczniach Portugalii, Hiszpanii, Holandii.

Drugim wielkim produktem eksportowym była żywność. Polska i Litwa eksportowały coraz więcej zboża i mięsa. Według obliczeń niemieckich kolegów co roku 100 tys. wołów przepędzanych było przez granice Polski na Zachód, do krajów Rzeszy.

Polska stała się w ten sposób krajem eksportującym surowce i żywność. Było to bardzo dochodowe - do czasu. Za ten strumień pieniędzy budowano kościoły i zamki, ale przede wszystkim go przejadano.

Czy Kazimierz był wielkim władcą? Przeczytasz o tym w trzecim numerze "Ale historia!".

"ALE HISTORIA!" - co poniedziałek z Gazetą Wyborczą

Kontrowersyjne tematy. Niewygodne pytania. Zaskakujące odpowiedzi.
Już 6 lutego najnowszy numer ''Ale historia!'', a w nim:
- Luda Pawliczenko była najsłynniejszym radzieckim strzelcem wyborowym. Ludzie rozpoznawali ją na ulicy,dzieci wypytywały o liczbę zabitych wrogów.
- 6 kwietnia 1914 roku na podparyskich Polach Marsowych dwóch Polaków starło się w pojedynku na szable



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':