Rozmowa z prof. Jerzym Strzelczykiem*

MIROSŁAW MACIOROWSKI: Gall Anonim i Thietmar z Merseburga piszą, że gdy Mieszko I postanowił poślubić czeską księżniczkę Dobrawę, ta postawiła warunek: najpierw chrzest. Czy za chrześcijaństwo powinniśmy dziękować kobiecie?

PROF. JERZY STRZELCZYK: W polskiej tradycji rola czeskiej księżniczki została wyolbrzymiona, dziś trudno byłoby tak ją rozumieć. Przyjęcie chrześcijaństwa to była zbyt doniosła decyzja, żeby uzależniać ją od woli przyszłej żony.
Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej