Pierwsze alarmujące raporty Służby Bezpieczeństwa o wzburzeniu wśród studentów zaczęły spływać do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych już w niedzielę rano, 10 marca. Odnotowano w nich m.in., że o godzinie 0.00 na balu biologów zorganizowanym w salach Klubu Studenta Rady Okręgowej Zrzeszenia Studentów Polskich w Łodzi niezidentyfikowany dotychczas osobnik wzniósł okrzyk: "Wy się tu bawicie, a w Warszawie jest jeden zabity i wielu aresztowanych". Z kolei w Krakowie w klubie studenckim Bamboko w sobotę wieczorem zauważono dwóch nieznanych mężczyzn i kobietę, którzy usiłują rozmawiać na temat zajść warszawskich z uczestnikami spotkania towarzyskiego, jakie odbywało się w klubie.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej