Na pośmiertnym zdjęciu widać Alechina w fotelu przed stołem z czystymi naczyniami. Obok leży szachownica z ustawionymi pionami. Pod nią policja znalazła książkę otwartą na stronie z cytatem: "Taki jest los wszystkich, którzy żyją na wygnaniu". Według oficjalnego komunikatu lekarskiego Alechin zadławił się kawałkiem mięsa, ale mało kto w to uwierzył. Po pierwsze dlatego, że nie znaleziono żadnych śladów walki o życie dławiącego się człowieka. A po drugie, ustawienie sprzętów zaaranżowane zostało wręcz teatralne, jakby ktoś ustawił je już po śmierci szachisty.

Pierwsze sukcesy

Urodzony w 1892 r. Alechin pochodził z bogatej rosyjskiej rodziny. Gry w szachy nie nauczył go - jak to zwykle bywa - ojciec, oficer carskiej armii, posiadacz ziemski i deputowany do Dumy, lecz matka, córka bogatego przemysłowca. Jako siedmiolatek grywał ze starszym bratem, ale u Alechinów bywali też wielcy szachowi mistrzowie, m.in. sławny wówczas Fiodor Duz-Chocimirski, który udzielał Aleksandrowi płatnych lekcji.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej