Książki o Kwiatkowskim wydawano zarówno przed 1989 r., jak i w latach ostatnich, a autorem najnowszej jest polonista profesor Andrzej Romanowski. Dlaczego polonista zajął się historią, w dużej mierze gospodarczą? Otóż m.in. dlatego, że urodzony w 1951 r. Romanowski znał Eugeniusza Kwiatkowskiego i mimo że miał ponad 60 lat mniej, to był z nim w pewnym sensie zaprzyjaźniony. Poznał dawnego wicepremiera jako dwunastolatek dzięki swemu przyjacielowi Markowi Obrąpalskiemu, wnukowi Kwiatkowskiego. Starszy pan chętnie rozmawiał z chłopcem, opowiadał mu o przedwojennej Polsce, o politykach, których znał, i sprawach, w których uczestniczył. W 1972 r. Romanowski bezskutecznie próbował zorganizować spotkanie z Kwiatkowskim w swym liceum, a niedługo później ten umarł, o czym gazety donosiły w małych notatkach na dalszych stronach.

Zetowiec, zarzewiak, chemik
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej