Adam Leszczyński: Wydał pan właśnie książkę o represjach wobec grup inteligencji katolickiej w latach 40. Jak wówczas przesłuchiwała bezpieka?

Prof. Andrzej Friszke: Dziś najczęściej wspomina się ludzi, którzy byli aresztowani za uczestnictwo w powojennej konspiracji, czyli udział w antykomunistycznej partyzantce i działalność w strukturach podziemnych takich jak Wolność i Niezawisłość. Bohaterowie mojej książki zostali aresztowani później, za działania, które w pierwszych latach po wojnie nie były nielegalne, aczkolwiek wielu z nich miało epizody konspiracyjne. W 1948 r. nastąpiło zaostrzenie stalinizmu, zmieniła się interpretacja prawa i to, co wcześniej traktowano jako legalne, teraz w oczach Urzędu Bezpieczeństwa stało się działalnością spiskową i nielegalną. Na przykład - o czym piszę w książce - powołanie Sodalicji Mariańskiej Akademików (katolickiego stowarzyszenia studentów) i organizowanie jej zjazdów. Badałem także sprawę aresztowania grupy młodych ludzi, którzy redagowali "Kolumnę Młodych", czyli jedną stronę wychodzącego po wojnie w Warszawie "Tygodnika Warszawskiego", pisma katolickiego krytycznego wobec władz. Grupa ta spotykała się, dyskutowała o sytuacji politycznej, organizowała kursy społeczne dla licealistów i nagle wszystko to zaczęło być interpretowane przez UB jako działalność nielegalna. Do tej grupy należał m.in. Wiesław Chrzanowski, do 1945 r. członek Stronnictwa Narodowego, a po 1989 r. polityk Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, poseł i marszałek Sejmu.
Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej