Prawdziwa rozprawa, mówiąca o godnym potępienia życiu i śmierci niejakiego Petera Stubbego, najbardziej przewrotnego czarownika, który pod postacią wilka popełnił wiele morderstw i uprawiał te diabelskie praktyki przez 25 lat, zabijając i pożerając mężczyzn, kobiety i dzieci, i który z tego właśnie powodu został pojmany i zgładzony 31 października zeszłego roku w mieście Bedbur [dziś Bedburg] niedaleko Kolonii w Niemczech". Taki oto niekrótki tytuł nosiła broszura, którą 11 czerwca 1590 r. opublikował londyński drukarz Edward Venge. Liczące 16 stron (włącznie z ilustracjami) wydawnictwo jest głównym źródłem informacji o najsławniejszym wilkołaku i zarazem seryjnym mordercy tamtych czasów, jakie dotrwało do naszych czasów.

Broszury takie jak ta pełniły funkcję naszych kolorowych magazynów sensacyjnych i były sprzedawane na targowiskach i jarmarkach za grosze, zaspokajając u czytelników potrzebę czytania o rzeczach strasznych, fantastycznych oraz niezwykłych. Nic więc dziwnego, że we wstępie do angielskiej broszury George Bores, który przełożył ją z holenderskiego, zastrzegł, że opowiada "prawdziwą historię". Na wstępie wyłożył też czytelnikowi, że sprawa ze względu na swoją dziwność oraz popełnione okrucieństwa, a także długi czas, przez jaki trwały, może u wielu wywołać zwątpienie, czy jest prawdziwa czy nie . Co więcej, często różne pisma opowiadały o rzeczach "fałszywych i fantastycznych", które potem drukowano, co zakorzeniło wiele niedowiarstwa w sercach ludzi w ogóle.
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej