Najstarszy znany polski kalendarz został wydany w ostatnich miesiącach 1473 r. w Krakowie, a odnaleziono go cztery wieki później, podczas remontu Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego. Robotnicy odsuwali od ściany szafy biblioteczne i wyciągnęli pożółkły, jednostronnie zadrukowany arkusz o wymiarach 370 x 262 mm.

"Almanach Cracoviense ad annum 1474. Plano" można było zawiesić na ścianie. Nie wiadomo, kto go opracował, ale wytłoczył prawdopodobnie Kasper Straube, drukarz, który do Krakowa przywędrował z Bawarii. Almanach uchodzi dziś za najstarszy zachowany druk polski (choć oczywiście z łacińskim tekstem).

Oprócz podstawowych informacji kalendarzowych podaje terminy nowiów i pełni księżyca oraz wyznacza dni sprzyjające puszczaniu krwi w zależności od wieku i budowy ciała pacjenta. Ta metoda leczenia podparta autorytetami Hipokratesa i Galena była popularna do końca XIX w. Cyrulicy mogli dowiedzieć się z kalendarza, że żyłę należy otworzyć jak najbliżej ogniska choroby, ale dla szczęśliwego przeprowadzenia zabiegu nie mniej ważne są układ planet i pora dnia. Styczeń. Poniedziałek po Trzech Królach dobry dla wieku męskiego i starczego, dla melancholików, oprócz pośladków, przed południem. Piątek po oktawie Trzech Króli dobry dla wieku starczego, dla flegmatyków, oprócz lędźwi. Nazajutrz dzień średni dla tychże przed południem. Czwartek dzień św. Fabiana i Sebastiana średni dla wieku młodzieńczego, dla choleryków, prócz kostek (tłum. Marian Plezia).
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej